Miłość, związek, w czasach koronawirusa, czyli jak wytrzymać ze swoim partnerem 24h?

Categories MiłośćPosted on
pokłócona para

Domowe biuro a relacje partnerskie

Łatwiej (aczkolwiek, podkreślamy, tylko w kontekście związku) mają ci, którzy muszą codziennie wychodzić do pracy (a przynajmniej jeden z partnerów musi). To przynajmniej 8 godzin odpoczynku od drugiej osoby, dzięki którym pozostałe 16 jest o wiele łatwiej znieść… A co w sytuacji, gdy oboje pracujecie na tzw. home office i każdego dnia kwarantanny oddech tej drugiej osoby staje się coraz głośniejszy?

Jeśli to tylko możliwe, zorganizujcie sobie biura w oddzielnych pomieszczeniach. Wiadomo, jedna osoba zawsze będzie miała nieco gorsze warunki, chyba że mieszkacie w dużym domu i możecie pozwolić sobie na dwa gabinety. Podpowiadamy jednak od razu, że o ile nie jesteście zgraną parą (a po trzech czy czterech tygodniach kwarantanny raczej skaczecie już sobie do oczu), to praca w jednym pomieszczeniu jest jak dolewanie oliwy do ognia.

Home office ma jeszcze tę wadę, że łatwo się rozproszyć, szczególnie, jeśli w każdej chwili możecie ze sobą porozmawiać. Dlatego lepiej zamknąć się na czas pracy i wychodzić ze swojego pokoju tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. W ten sposób przy okazji zapewnicie sobie, choć minimum izolacji… od samych siebie.

Osobista przestrzeń w codziennym współżyciu

Stałe przebywanie na jednej, ograniczonej powierzchni, prędzej czy później sprawi, że będziecie mieć siebie dość, a wspólne oglądanie filmów wieczorem stanie się zamierzchłą przeszłością. Dlatego w miarę możliwości, zapewnijcie sobie „przestrzeń”. Co to znaczy? Przygotuj sobie wieczorem domowe SPA w łazience, podczas gdy on będzie oglądać ulubiony serial czy rozmawiać z przyjaciółmi przez telefon. Ty mu nie przeszkadzaj, gdy pójdzie na drzemkę lub zacznie grać. Dotychczas mieliście pewnie oddzielne rozrywki, prawda? Niech tak zostanie, choć oczywiście trzeba się dopasować do nowych okoliczności.

Warto również wprowadzić jasne granice czasowe – ustalcie konkretne godziny, w których każde z was ma prawo do własnego pokoju lub ulubionego miejsca w domu bez żadnych pytań i przerywania. Taka regularna przerwa od siebie nawzajem pozwala naładować baterie emocjonalne i sprawia, że kolejne wspólne chwile stają się przyjemniejsze.

Wirtualne kontakty towarzyskie

Kwarantanna to jeszcze nie powód, aby nie spotykać się z przyjaciółmi – od czego jest internet, prawda? Jak najczęściej „spotykajcie” się z rodziną, przyjaciółmi. Możliwości jest wiele, ponieważ pozwala na to zarówno komunikator Facebooka, Skype, jak i wiele innych serwisów do przeprowadzania telekonferencji. Możecie umówić się ze znajomymi na wino (plusem jest to, że każdy będzie mieć własną butelkę do dyspozycji), a nawet zagrajcie z nimi w planszówki.

Dzięki temu będziecie mieć tę namiastkę imprez, na które dotychczas chodziliście i które pozwalały wam się oderwać od domowej codzienności. No i miło w końcu zobaczyć twarz kogoś innego.

Pamiętajcie, że możecie organizować oddzielne spotkania online – niekoniecznie wszystkie muszą być wspólne. Twoja rozmowa z koleżankami z pracy, jego sesja grania z kumplami – to naturalne i zdrowe, że macie różne kręgi towarzyskie. Utrzymywanie ich aktywności zapobiega poczuciu izolacji i redukuje presję ciągłego bycia ze sobą.

Rytuały budujące więź

Paradoksalnie, kiedy spędzacie ze sobą całe dnie, łatwo zapomnieć o świadomym budowaniu bliskości. Wpadacie w rutynę codzienności, w której po prostu „jesteście”, ale nie funkcjonujecie jako para. Dlatego warto wprowadzić małe rytuały, które przypomną wam, dlaczego w ogóle jesteście razem.

Może to być wspólne gotowanie obiadu w weekend, wieczorna gra planszowa raz w tygodniu, albo zwykła herbata wypijana razem o ustalonej porze. Rytuały dają strukturę i tworzą pozytywne punkty odniesienia w dniu, na które oboje możecie czekać. To sposób na zdrowy związek, który wychodzi wzmocniony z trudnych czasów.

Komunikacja bez oskarżeń

Napięcie rośnie, drobne nawyki partnera nagle stają się nie do zniesienia, a ty tracisz cierpliwość przy każdej okazji. Zanim dojdzie do poważnej kłótni, naucz się komunikować swoje potrzeby bez agresji. Zamiast „Ciągle hałasujesz, nie mogę się skupić!” spróbuj „Potrzebuję ciszy do pracy – może uda ci się w tym czasie korzystać ze słuchawek?”.

Kluczem jest mówienie o swoich odczuciach, nie o błędach drugiej osoby. Gdy partner czuje się atakowany, naturalnie zaczyna się bronić, co prowadzi do eskalacji konfliktu. Jeśli poczujesz, że emocje biorą górę, lepiej wyjdź na chwilę z pokoju, uspokój się, a potem wróć do rozmowy. Szczerość w wyrażaniu potrzeb i okazywanie zrozumienia to fundament przetrwania trudnych okresów.

Drastyczne rozwiązania w sytuacjach ekstremalnych

Pracujecie „oddzielnie”, każdy ma chwilę dla siebie, a nawet w weekendy urządzacie domówki online, lecz to dalej nie wystarcza? W takim razie trzeba zastosować drastyczne metody. Gdy nic już nie pomaga, możecie podzielić się pomieszczeniami w swoim mieszkaniu/domu. Lub, co jeszcze bardziej drastyczne, spać osobno (oczywiście wszyscy wiemy, kto wyląduje na kanapie). Taka chwilowa separacja poprawi relację w niejednym związku, jesteśmy tego pewni.

Nie traktujcie tego jako porażki – czasem fizyczna odległość jest jedynym sposobem na zachowanie zdrowia psychicznego i uniknięcie nieodwracalnych szkód w relacji. Jeśli czujecie, że napięcie sięga zenitu, lepiej wprowadzić takie rozwiązanie tymczasowe, niż doprowadzić do sytuacji, w której powiecie sobie rzeczy, których potem będziecie żałować.

Pamiętajcie również, że nie każda para musi funkcjonować identycznie. Może dla was idealnym rozwiązaniem będzie podział dnia na sztywne strefy: rano – czas własny, popołudnie – praca, wieczór – wspólne aktywności. Może potrzebujecie co drugi dzień „dnia wolnego” od rozmów przy kolacji. Eksperymentujcie i szukajcie tego, co działa właśnie dla was.

2 comments

  1. Rany, to był trudny czas. Mam nadzieję, że już nie wróci. Serio. Ludzie się kochają, ale z czasem naprawdę pojawia się kryzys od siedzenia ze soba non stop.

  2. Ja nie miałam tego problemu jak siedziałam z mężem prawie rok w mieszkaniu. Najważniejsze to szanować własną przestrzeń osobistą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *