Jaka szminka do mnie pasuje? Jaka szminka dla blondynek, brunetek, rudych?

Categories UrodaPosted on

Szminki dostępne są w różnych odcieniach. Jest ich tak wiele, że czasem trudno zdecydować się na konkretny kolor. Półki sklepowe uginają się od pomadek, szminek matowych, z połyskiem, z brokatem. Trzeba jednak wiedzieć, jak taki dodatek dopasować do koloru włosów, ale i do urody. Nie wszystkim kobietom będzie pasowała popularna czerwona szminka, czasem lepiej zdecydować się na inną barwę. Jaką szminkę powinna więc wybrać brunetka, blondynka lub kobieta o rudych włosach?

Kryteria doboru koloru szminki

Wbrew pozorom dopasowanie szminki do kobiety wcale nie jest takie proste. Dobiera się ją, biorąc pod uwagę kilka kwestii. Wśród nich głównie wymienia się kolor włosów, ale nie tylko. Znaczenie ma również kształt i objętość ust, typ urody, wiek oraz ewentualne niedoskonałości cery. Niektóre kobiety dobierają barwę szminki do stylizacji, którą planują, w końcu wszystko musi ze sobą idealnie współgrać. Odpowiedni dobór koloru uwydatnia naturalne atuty i tworzy harmonijny wizerunek.

Propozycje dla blondynek

Kobiety o jasnej karnacji i blond włosach powinny sięgać po szminki w pastelowych kolorach. Takie podkreślają ich urodę oraz barwę włosów. Najczęściej wybiera się szminki brzoskwiniowe, różowe, jasnoróżowe. Te świetnie sprawdzą się do pracy, w ciągu dnia. Wieczorem panie o włosach blond mogą pozwolić sobie na odrobinę ekstrawagancji i pomalować usta na czerwono. Jeśli natomiast w grę wchodzi ciemna karnacja i jasne włosy, wówczas lepiej zdecydować się na szminki karmelowe, nugatowe, które podkreślą opaleniznę kobiety.

Różowa paleta dla jasnych włosów

Blondynki często sięgają po różowe szminki, które naturnie komponują się z ich delikatną urodą. Dobrze sprawdzają się odcienie baby pink, pudrowy róż czy łososiowy. Warto przy tym unikać zbyt chłodnych fioletowych tonów, jeśli karnacja ma ciepły podton — mogą dodawać lat i sprawiać wrażenie zmęczenia. Dobrym wyborem dla codziennych stylizacji będą nudziowe odcienie z różowym akcentem, które subtelnie podkreślają usta bez przytłaczania urody.

Kolory dla brunetek

Kobiety o alabastrowej cerze i ciemnych włosach mogą podkreślić swoją wyjątkową urodę czerwonymi szminkami. Wówczas należy zadbać też o resztę makijażu, to właśnie usta mają wyróżniać się najbardziej. Jeśli natomiast brunetka ma śniadą karnację, wtedy lepiej zdecydować się na ciemniejsze szminki, mogą być nawet w kolorze czekolady, bordowe, ciemnoróżowe.

Intensywność a odcień skóry

Brunetki o chłodnym podtonie skóry mogą sięgać po fuksję, jagodowe czy śliwkowe odcienie. Dla ciepłej karnacji natomiast lepsze okażą się barwy w gamie ceglastej czerwieni, terakoty czy pomarańczowego brązu. Kobiety o bardzo ciemnej karnacji świetnie prezentują się w winnych tonach, które dodają elegancji i podkreślają naturalny kontrast między skórą a ustami. Warto też pamiętać o wykończeniu — ciemniejsze odcienie wyglądają efektownie zarówno w wersji matowej, jak i z połyskiem.

Odcienie dla rudych kobiet

Kobiety o rudych włosach najczęściej mają jasną karnację, w dodatku skórę mogą ozdabiać piegi. Jaka szminka podkreśli wyjątkową urodę takich pań? Wybór jest ogromny. Kobiety z rudymi włosami mogą sięgać po szminki pomarańczowe, morelowe, a nawet nude.

Ciepłe tony w zgodzie z rudością

Rudowłose panie powinny unikać różowych odcieni o chłodnym podtonie — mogą one wprowadzać dysharmonię z naturalnym, ciepłym kolorem włosów. Zamiast tego lepiej postawić na koralowe, brzoskwiniowe czy lekko ceglaste barwy. Doskonale sprawdzą się też pomadki w odcieniach kawy z mlekiem czy nude z pomarańczowym refleksem. Jeśli rudzielec towarzyszy bardzo jasna, porcelanowa cera z piegami, warto unikać zbyt intensywnych bordów — mogą optycznie podkreślać zaczerwienienia na twarzy. Lepszym wyborem będą wtedy stonowane brzoskwinie i morelowe akcenty.

Dopasowanie do kształtu ust

Przy wyborze idealnej szminki, warto zwrócić uwagę na kształt i objętość ust. Te można nieco skorygować, jeśli kobieta nie jest z nich zadowolona. Mając małe, wąskie usta, lepiej zrezygnować z produktów o właściwościach matujących. Lepsze będą szminki z połyskiem, te optycznie powiększą usta. Można też zastosować pewien trik z konturówką i poprowadzić ją nieco powyżej, wówczas usta będą wydawały się większe.

Więcej możliwości mają kobiety o pełnych ustach. Mogą zdecydować się niemal na każdy kolor szminki, to już zależy od urody. Dobrze na takich ustach wyglądają również odcienie matowe, te są nowoczesne i ciekawie się prezentują.

Konturowanie i iluzje optyczne

Kobiety z asymetrycznymi ustami mogą zrównoważyć proporcje poprzez umiejętne użycie konturówki — lekkie przesunięcie linii w partii cieńszej wyrówna kształt. Jeśli górna warga jest znacznie mniejsza od dolnej, warto wybrać jaśniejszy odcień na górze, a intensywniejszy na dole — to optycznie powiększy mniejszą część. Z kolei przy wąskich ustach unikaj ciemnych, matowych barw, które wizualnie dodatkowo je zmniejszają. Zamiast tego postaw na jasne nude z połyskiem albo transparentne gloosy dodające objętości.

Wiek a wybór szminki

Okazuje się, że wybór odpowiedniej szminki uzależniony jest też od wieku. Młode kobiety powinny częściej sięgać po jasne, błyszczące szminki, które podkreślą ich młodość i urodę. Dojrzałe panie natomiast częściej wybierają modele w stonowanych barwach, dobrze też wyglądają na ich ustach szminki matowe.

Korekta oznak starzenia za pomocą koloru

Z wiekiem usta tracą nieco objętości, a ich kontur może stać się mniej wyrazisty. Dojrzałe kobiety powinny unikać zbyt ciemnych, matowych szminek, które potrafią uwydatnić zmarszczki wokół ust. Lepiej sprawdzą się formuły kremowe lub satynowe w odcieniach nude, różu albo delikatnej czerwieni. Warto przed nałożeniem szminki użyć bazy wygładzającej, która wypełni drobne linie i zapobiegnie wbijaniu się produktu w załamania skóry. Zbyt jasne, perłowe pomadki również mogą dodać lat — lepiej postawić na stonowane, ciepłe kolory dopasowane do naturalnego tonu skóry.

Konsystencja a efekt wizualny

Nie tylko odcień, ale również wykończenie szminki wpływa na ostateczny wygląd ust. Pomadki matowe doskonale trzymają się na ustach i nie wymagają częstego poprawiania, ale mogą wysuszać delikatną skórę. Sprawdzają się u kobiet o pełnych ustach bez wyraźnych zmarszczek. Szminki satynowe zapewniają złoty środek — lekki połysk i komfort noszenia, jednocześnie dając intensywny kolor. Glossy i błyszczące formuły optycznie powiększają usta, ale wymagają częstszego odświeżania i mogą przenosić się na kubki czy ubrania.

Trwałość i pielęgnacja

Jeśli zależy Ci na długotrwałym efekcie, postaw na formuły liquid lipstick — matowe pomadki w płynie, które po wyschnięciu tworzą trwałą warstwę koloru. Pamiętaj jednak o odpowiednim przygotowaniu ust: peeling i nawilżenie balsamem zapobiegną łuszczeniu się skóry pod matową szminką. Kobiety ze skłonnością do suchości powinny wybierać produkty wzbogacone o olejki lub masło shea. Jeśli masz wrażliwe usta, unikaj szminek zawierających sztuczne barwniki i zapachy — mogą one wywoływać podrażnienia lub reakcje alergiczne.

Makijaż oczu a kolor ust

Dobierając szminkę, warto pamiętać o zasadzie równowagi w makijażu. Jeśli stawiasz na wyraziste, smoky eyes lub intensywny eyeliner, lepiej wybrać stonowany kolor ust — nude, beż czy jasny róż. Odwrotnie, gdy oczy są jedynie subtelnie podkreślone, możesz pozwolić sobie na jaskrawą czerwień, fuksję czy bordowy akcent na ustach. Taka harmonia sprawia, że makijaż nie wygląda przesadnie i zachowuje elegancję.

Kolory komplementarne i kontrasty

Jeśli masz niebieskie lub szare oczy, pomarańczowe i koralowe odcienie szminek pięknie je wyeksponują dzięki kontrastowi na kole barw. Dla zielonych oczu sprawdzą się bordo, śliwka czy czerwienie z fioletowyم podtonem. Piwne i brązowe oczy zyskują przy ustach w tonacji nude, brzoskwiniowej lub ceglastej. Pamiętaj, że kolor tęczówki to tylko jeden z elementów — liczy się całościowy efekt i osobisty komfort z wybranym odcieniem.

Okazja a wybór szminki

Kontekst, w jakim planujesz nosić szminkę, również ma znaczenie. Do biura najlepiej sprawdzą się delikatne, stonowane odcienie — różowe nude, beże, jasne brązy. Na wieczorne wyjście czy imprezę możesz pozwolić sobie na odważniejsze barwy: klasyczną czerwień, intensywny fiolet czy even metaliczne wykończenia. Jeśli wybierasz się na ślub lub inną uroczystość w jasnym stroju, dobrze sprawdzi się koralowa lub brzoskwiniowa pomadka, która doda świeżości bez dominowania nad całością.

Szminka a kolor kreacji

Jeżeli nosisz sukienkę w intensywnym kolorze, warto dopasować odcień szminki tak, by nie rywalizował z strojem. Do czerwonej sukienki najlepiej pasują klasyczne czerwone usta w tym samym lub zbliżonym tonie albo neutralne nude. Przy niebieskiej kreacji sprawdzą się koralowe, brzoskwiniowe czy jasnoróżowe odcienie. Zielona stylizacja harmonizuje z bordowymi, śliwkowymi lub terakotowymi ustami. Jeśli strój jest wielokolorowy lub we wzory, bezpieczniejszym wyborem będzie stonowana szminka, która nie wprowadzi chaosu wizualnego.

3 najpopularniejsze diety odchudzające

Categories Lifestyle, ZdrowiePosted on

Z roku na rok przybywa diet odchudzających, które niemal z prędkością światła stają się coraz popularniejsze wśród osób pragnących zrzucić zbędne kilogramy. Współczesne plany żywieniowe są bardziej specjalistyczne niż kilka lat temu. Tworzą je zazwyczaj osoby, które doskonale wiedzą, jakie produkty mogą nam pomóc w redukcji masy ciała. Jakie więc obecnie są najpopularniejsze diety odchudzające?

Dieta paleo

To hit ostatnich lat. O diecie paleo można usłyszeć teraz w telewizji, przeczytać w gazecie czy Internecie. Na czym polega ta dieta? Jest ona oparta na sposobie odżywiania naszych przodków, czyli nie ma w niej produktów, które kiedyś były niedostępne. Mówi się, że paleo to powrót do natury, który przejawia się nie tylko w specjalnych posiłkach, ale też w trybie życia, w którym nie ma miejsca na pośpiech i stres.

Jeżeli natomiast chodzi o dominujące w tej diecie produkty, najczęściej wybierane są warzywa, owoce, ryby, mięso, grzyby, nabiał oraz naturalne oleje. W diecie paleo wskazane są także głodówki i posty, co również ma zbliżać nas do natury. Warto podkreślić, że taki sposób odżywiania eliminuje wszelkie produkty przetworzone, rafinowane cukry, zboża oraz rośliny strączkowe — ich wprowadzenie do diety człowieka nastąpiło bowiem dopiero po rewolucji rolniczej, około 10 tysięcy lat temu. Organizm człowieka nie zdążył w pełni przystosować się do tych zmian, co według zwolenników paleo może być przyczyną wielu problemów zdrowotnych.

Ważnym elementem diety paleo jest także jakość produktów. Zaleca się wybór mięsa od zwierząt hodowanych ekstensywnie, jaj od kur z wolnego wybiegu oraz warzyw i owoców pochodzących z upraw ekologicznych. Tego rodzaju żywność jest bogatsza w składniki odżywcze i niezawierająca substancji chemicznych stosowanych w przemysłowej produkcji żywności.

Dieta FODMAP

FODMAP to dieta stworzona głównie dla osób, które mają problemy z układem pokarmowym — zespół jelita drażliwego, bóle brzucha, wzdęcia czy zaparcia. Chętnie korzystają z niej jednak osoby, którym zależy na schudnięciu bez restrykcji. W założeniu FODMAP to dieta, w której unika się produktów z zawartością laktozy, fruktozy, fruktanów i alkoholi polihydroksylowych, ponieważ łatwo one fermentują, mają niską wchłanialność i nasilają objawy zespołu jelita drażliwego.

Skrót FODMAP oznacza: Fermentable Oligosaccharides, Disaccharides, Monosaccharides And Polyols — czyli fermentowalne oligosacharydy, disacharydy, monosacharydy i poliole. Te krótko łańcuchowe węglowodany mogą powodować problemy trawienne u osób wrażliwych, ponieważ nie są w pełni wchłaniane w jelicie cienkim i przechodzą do jelita grubego, gdzie stają się pożywką dla bakterii jelitowych.

Co zatem można jeść w tej diecie? Przez pierwsze 6–8 tygodni należy wykluczyć z jadłospisu produkty o dużej zawartości FODMAP. Należy zatem spożywać warzywa takie jak pomidor, ogórek, papryka, kukurydza, seler, sałata, bakłażan oraz słodkie ziemniaki. Z owoców dozwolone są banana, kiwi, mandarynki, truskawki i jagody. W zakresie nabiału można sięgać po parmezan, mozzarellę, camembert, mleko ryżowe oraz masło. Dodatkowo wskazane są ryby, drób, jajka, tofu, orzechy włoskie, pieczywo bezglutenowe oraz komosa ryżowa.

Po tym czasie można stopniowo rozszerzać dietę, wybierając takie produkty, na które będziemy mieć wysoką tolerancję. Proces ten powinien odbywać się pod kontrolą dietetyka lub lekarza, ponieważ tolerancja poszczególnych produktów jest bardzo indywidualna. Warto prowadzić dzienniczek żywieniowy, w którym notuje się spożyte posiłki oraz ewentualne objawy dyskomfortu trawiennego.

Dieta ketogeniczna

Coraz większą popularnością cieszy się także dieta ketogeniczna, która została stworzona dosyć dawno, bo w 1924 roku. Pierwotnie miała zastosowanie medyczne — wykorzystywano ją w leczeniu padaczki u dzieci, u których terapia farmakologiczna nie przynosiła oczekiwanych rezultatów. Jest ona określana jako dieta wysokotłuszczowa i niskowęglowodanowa. Ma ona ustalone proporcje, według których organizmowi należy dziennie dostarczać 70% tłuszczu, 20% białka i 10% węglowodanów.

Dlaczego taki układ jest pomocny w odchudzaniu? Ponieważ organizm musi zacząć czerpać energię nie z węglowodanów jak do tej pory, ale z tłuszczu, dzięki temu większe jest jego zużycie. To ma wpływ na zrzucanie zbędnych kilogramów. Proces ten nazywany jest ketozą — stan metaboliczny, w którym wątroba produkuje ciała ketonowe z tłuszczu, które następnie stają się głównym źródłem energii dla organizmu, w tym dla mózgu.

Zalecane produkty w diecie ketogenicznej to: wołowina, wieprzowina, jagnięcina, kurczak, jajka, szynka, boczek, łosoś, tuńczyk, krewetki, awokado, szparagi, brokuły, kalafior, kapusta, sałata, rzodkiewka, pomidory, smalec, oliwa z oliwek oraz sery szwajcarskie. Istotne są także przyprawy, wśród których powinny znaleźć się między innymi papryka, pietruszka, tymianek, bazylia, kolendra czy świeża mięta.

Warto pamiętać, że wejście w stan ketozy zajmuje zazwyczaj od 2 do 7 dni, podczas których organizm przechodzi z metabolizmu opartego na glukodze na metabolizm tłuszczowy. Ten okres przejściowy może wiązać się z objawami nazywanymi „keto flu” — bólami głowy, osłabieniem, problemami z koncentracją czy drażliwością. Po tym czasie większość osób odczuwa wzrost energii, lepszą koncentrację oraz szybszą redukcję tkanki tłuszczowej. Dieta ketogeniczna wymaga jednak starannego planowania posiłków oraz monitorowania składu makroskładników, aby utrzymać organizm w stanie ketozy.

Jak schudnąć bez restrykcyjnej diety?

Categories Kuchnia, LifestylePosted on

Każdy chciałby schudnąć bez rezygnacji z nabytych nawyków czy ulubionych przekąsek. Jak się okazuje, nie zawsze trzeba poddawać się drakońskim dietom czy nawet głodówkom, żeby zrzucić zbędne kilogramy i poczuć się lepiej. Jak więc schudnąć bez restrykcyjnej diety?

Jak odchudzić się bez diety?

Na zrzucenie zbędnych kilogramów wpływ ma nie tylko to, co jemy. Decydujących czynników jest znacznie więcej — sposób jedzenia, częstotliwość posiłków, ich temperatura, poziom nawodnienia organizmu czy ruch. Wszystkie te elementy potrafią skutecznie przyspieszyć proces odchudzania, a wcale nie wiążą się z restrykcyjną dietą. Właściwe nawyki żywieniowe, połączone z aktywnością fizyczną i odpowiednią ilością snu, pozwalają stopniowo redukować wagę bez radykalnych ograniczeń. Kluczem jest świadome podejście do codziennych wyborów — zamiast eliminować ulubione dania, wystarczy wprowadzić drobne, ale regularne zmiany. Co więc robić, żeby mniej ważyć i nie rezygnować przy tym z ulubionych posiłków?

Spożywanie regularnych posiłków

Nie od dzisiaj wiadomo, że spożywanie regularnych posiłków to spore korzyści dla zdrowia. Lepiej jeść mniej, ale częściej — organizm wtedy nie przechodzi w tryb oszczędzania energii, a przemiana materii utrzymuje się na optymalnym poziomie. Przyjmuje się, że najlepiej spożywać 5 posiłków dziennie w równych odstępach czasu. Nie bez znaczenia jest także sposób spożywania posiłków. Dania powinno jeść się powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Pośpiech wiąże się z niedokładnym gryzieniem, wręcz połykaniem posiłków, co ma negatywny wpływ na układ pokarmowy, ale też sprzyja odkładaniu się dodatkowych kilogramów.

Ważna jest również temperatura spożywanych posiłków. Wystarczy, by jedno danie przyjmować na ciepło. Zimne posiłki dostarczają mniej energii — najlepiej widać to na przykładzie mięsa. Podane zaraz po zdjęciu z patelni jest bardziej kaloryczne niż takie, które zdążyło się już wystudzić. Zjedzenie odpowiednio skomponowanego śniadania o odpowiedniej porze dnia może dodatkowo wspomóc redukcję masy ciała bez konieczności stosowania surowych ograniczeń.

Nawadnianie organizmu

Organizm w większości składa się z wody, nic więc dziwnego, że trzeba pamiętać o regularnym nawadnianiu. Brak odpowiedniej ilości wody w organizmie przyczynia się do tego, że skóra staje się sucha, matowa, napięta, pojawia się ból głowy, odczuwamy rozdrażnienie i zmęczenie. Co więcej, bez wody organizm nie jest w stanie skutecznie usuwać toksyn i złogów, które mogą przekształcać się w tkankę tłuszczową i cellulit. Warto więc pamiętać o codziennym nawadnianiu. Człowiek powinien przyjmować około 2 litrów wody dziennie, choć dokładna ilość zależy od masy ciała, aktywności fizycznej i warunków atmosferycznych. Opłaca się także wypijać szklankę wody przed posiłkiem, ponieważ to zmniejsza apetyt i sprawia, że szybciej odczuwamy sytość.

Aktywność fizyczna zamiast diety

Jeśli już nie chcemy rezygnować z ulubionych posiłków, pomyślmy o aktywności fizycznej. Na początku nie muszą to być wymagające sporty ani intensywne treningi. Warto zacząć od spacerowania — pozwoli ono nie tylko na spalenie tkanki tłuszczowej, ale też wzmocni kondycję, układ krążenia i poprawi nastrój. Regularne spacery w tempie dostosowanym do własnych możliwości są często niedoceniane, a przyspieszyć przyspieszenie przemiany materii bez konieczności wprowadzania drastycznych zmian w codziennym menu. Następnie można pomyśleć o joggingu, jeździe na rowerze czy nawet skakaniu na skakance. Każda tego typu aktywność przyniesie efekty, byle była uprawiana regularnie — najlepiej minimum trzy razy w tygodniu.

Sen a odchudzanie

Nawet sen może mieć wpływ na zrzucenie zbędnych kilogramów. Najważniejsza jest temperatura w pomieszczeniu, w którym śpimy. Najlepiej, by wynosiła ona 18–19°C. Nie tylko wpłynie ona pozytywnie na jakość snu, ale także poprawi metabolizm — chłodniejsze otoczenie zmusza organizm do wydatkowania większej ilości energii na utrzymanie stałej temperatury ciała. Warto też zrezygnować z grubych kołder na rzecz tych lekkich, przewiewnych, które nie powodują przegrzewania się organizmu w nocy. Istotne jest również wietrzenie mieszkania, szczególnie przed snem — to nie tylko pomoże w pozbyciu się bakterii, roztoczy i wilgoci, ale zwiększy poziom tlenu w pomieszczeniu, obniży temperaturę i pomoże w szybszym zaśnięciu. Odpowiednia jakość i długość snu regulują hormony odpowiedzialne za uczucie głodu (grelina) i sytości (leptyna), więc dbanie o higienę snu to kolejny sposób na skuteczne odchudzanie bez radykalnych diet.

Czy da się wybielić zęby domowymi sposobami?

Categories ZdrowiePosted on

Każdy marzy o tym, by mieć śnieżnobiały uśmiech jak osoby z pierwszych stron gazet. Nie jest to niewykonalne, wystarczy wiedzieć jak pielęgnować zęby i co zrobić, by nieco je rozjaśnić. Sposobów na piękny uśmiech nie brakuje, są wśród nich domowe metody, jak i bardziej profesjonalne. Co zatem zrobić, by móc szeroko się uśmiechać?

Białe zęby a pielęgnacja

Właściwa pielęgnacja w znacznym stopniu przyczynia się do pięknych i zdrowych zębów. Aby mieć śnieżnobiały uśmiech należy pamiętać o regularnym myciu — przynajmniej 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Idealnym rozwiązaniem byłoby mycie zębów po każdym posiłku. Jeśli nie ma takiej możliwości, warto mieć przy sobie gumy do żucia bez cukru, które mechanicznie oczyszczają powierzchnię zębów i stymulują wydzielanie śliny neutralizującej bakterie.

W pielęgnacji niezastąpione są płukanki do jamy ustnej. Pomagają one usunąć bakterie z miejsc trudno dostępnych dla szczoteczki, a niektóre z nich mają również właściwości wybielające dzięki dodatkom enzymatycznym lub delikatnym środkom ściernym, podobnie jak specjalistyczne pasty do zębów.

Zanim rozpoczniemy domowe eksperymenty z wybielaniem, warto udać się do dentysty, by pozbyć się kamienia nazębnego. Ten prosty i szybki zabieg oczyści szkliwo z twardych osadów, ale też automatycznie rozjaśni zęby o jeden, czasem nawet dwa odcienie. Po usunięciu kamienia uśmiech staje się wyraźnie jaśniejszy bez stosowania agresywnych środków.

Pomocne w wybielaniu mogą być również specjalne paski, lakiery i żele dostępne bez recepty. Zazwyczaj znajduje się w nich nadtlenek wodoru lub nadtlenek karbamidu w niskim stężeniu, który oddziałuje na zęby i wpływa na ich rozjaśnienie poprzez utlenianie cząsteczek odpowiedzialnych za przebarwienia.

Jak rozjaśnić zęby domowymi sposobami?

Da się rozjaśnić uśmiech domowymi metodami, jednak nie będą to spektakularne efekty zbliżone do profesjonalnych zabiegów. Chcąc mieć naprawdę śnieżnobiały uśmiech i nie mieć przy tym uszkodzonego szkliwa, lepiej udać się do stomatologa. Jeśli jednak zależy nam na rozjaśnieniu o jeden odcień czy dwa, można sięgnąć po naturalne sposoby, pamiętając jednocześnie o ostrożności i umiarkowanym stosowaniu.

Soda oczyszczona — tradycyjna metoda z ograniczeniami

Najbardziej popularne jest wybielanie przy pomocy sody oczyszczonej. Z tego środka korzystały jeszcze nasze babcie, ponieważ ma on właściwości antybakteryjne i łagodnie ścierne. Soda oczyszczona nadaje się głównie do płukania jamy ustnej po rozpuszczeniu w wodzie. Można jeszcze w roztworze z nią moczyć szczoteczkę do zębów przed myciem.

Ten sposób ma jednak swoje poważne minusy. Soda oczyszczona stosowana w nadmiarze lub w postaci suchej, bezpośrednio na szczoteczce, może uszkodzić szkliwo poprzez mikrouszkodzenia, a wtedy zęby będą bardziej podatne na przebarwienia i nadwrażliwość. Dlatego stosowanie tego środka nie powinno przekraczać raz na tydzień.

Sól — podobny mechanizm działania

Popularne jest również używanie soli morskiej lub zwykłej kuchennej. Można ją stosować na podobnej zasadzie co sodę oczyszczoną, czyli robić z niej płukankę po rozpuszczeniu w ciepłej wodzie. Niektórzy wykonują roztwór z solą i myją nim zęby szczoteczką.

Ten sposób również nie może być stosowany zbyt często, bo chociaż rozjaśni zęby dzięki drobnemu efektowi ściernemu, to może uszkodzić szkliwo i podrażnić dziąsła. Stosowanie soli więcej niż raz w tygodniu jest niezalecane, szczególnie u osób z już wrażliwymi zębami.

Sok z cytryny — ryzykowny wybór

Niektórzy sięgają jeszcze po sok z cytryny, uważając że witamina C i naturalne kwasy rozjaśnią uzębienie. Można wcierać go w zęby np. za pomocą wacika lub dodawać kilka kropel do pasty. Niestety skuteczność tego sposobu jest niewielka, a ponadto może on doprowadzić do erozji zębów przez zawarty w cytrynie kwas cytrynowy. Ten kwas atakuje szkliwo, rozmiękczając je i sprawiając, że zęby stają się bardziej narażone na próchnicę i przebarwienia. Z tego powodu nie zaleca się tego rozwiązania jako metody wybielania.

Wybielanie zębów u stomatologa

Żadne domowe sposoby nie wybielą zębów tak jak specjalistyczne zabiegi w gabinecie dentystycznym wykonywane pod kontrolą profesjonalisty. Możliwości jest wiele i to stomatolog powinien dopasować najlepszy sposób na rozjaśnienie zębów, biorąc pod uwagę ich stan, wrażliwość szkliwa, obecność wypełnień i ogólny stan zdrowia jamy ustnej. Najważniejsze, by zęby nie stały się przez to bardziej wrażliwe czy podatne na uszkodzenia.

Nakładki z żelem wybielającym

Profesjonalne wybielanie zębów może się odbyć przez nałożenie idealnie dopasowanych nakładek wykonanych na podstawie odlewu szczęki pacjenta. Dobierany jest do nich odpowiedni żel o określonym stężeniu substancji wybielających, zazwyczaj nadtlenku karbamidu w stężeniu od 10% do 35%.

Tych nakładek nie nosi się jednak stale, pacjent zakłada je 1–2 razy dziennie na około 2 godziny lub nosi przez noc, w zależności od zaleceń stomatologa. Kuracja trwa zazwyczaj od 10 do 14 dni, a efekt utrzymuje się przez kilka miesięcy lub dłużej przy odpowiedniej pielęgnacji i unikaniu produktów barwiących.

Wybielanie lampowe w gabinecie

Wybielanie może także odbyć się przy użyciu specjalnych lamp halogenowych, LED lub laserowych. Ta metoda odbywa się całościowo w gabinecie i trwa zazwyczaj od 60 do 90 minut. Stomatolog nakłada na zęby żel o wysokim stężeniu nadtlenku wodoru (nawet 35–40%), następnie aktywuje go przy pomocy lampy, która przyspiesza proces wybielania.

Zaraz po przeprowadzonym zabiegu zęby są nadwrażliwe i należy szczególnie je pielęgnować przez minimum 48 godzin. W tym czasie zaleca się unikanie barwiących produktów, takich jak kawa, herbata, czerwone wino, buraki czy papryka, oraz stosowanie past do wrażliwych zębów i płukanek z fluorem.